W życiu doczesnym tajemnicą owocnej działalności człowieka jest zjednoczenie z Bogiem - Ks. Bp Adolf Piotr Szelążek 1865-1950 ******* Kontakt z autorem strony: o. Vitold-Yosyf Kovaliv, vul. Kardashevycha, 1 35800 m. Ostroh, Rivnenśka obl., Ukrajina ******* kovaliv*ostroh.uar.net ******* adolf.blox.pl ******* tel. fax +380 3654 2-30-38 ******* Adres dla korespondencji w Polsce: ks. Witold Józef Kowalów skr. poczt. 9, 34-520 Poronin ***** Wszelkie uwagi i propozycje mile widziane. Sursum corda!
RSS
środa, 14 grudnia 2005
Biogram autorstwa Krzysztofa Rafała Prokopa (zakończenie)

ADOLF  PIOTR  SZELĄŻEK

1925 – 1950

Biogram autorstwa Krzysztofa Rafała Prokopa (zakończenie)

Wśród znaczących dokonań biskupa Adolfa Piotra Szelążka dla diecezji łuckiej wymienić należy m. in. utworzenie przezeń w r. 1928 (1929) drukarni diecezjalnej, w której wydawane były „Miesięcznik Diecezjalny Łucki”, tygodnik „Życie Kato-lickie” (założony 1930) i pismo „Pro Fide” (zainicjowane w r. 1936), erygowanie Instytutu Akcji Katolickiej w Łucku (1932), czy też przeprowadzenie diecezjalnych uroczystości dziękczynnych po kanonizacji Andrzeja Boboli, w których uczestniczyli m.in. kardynał prymas August Hlond i nuncjusz apostolski w II Rzeczypospolitej Filip Cortesi (11 IX 1938). Te Ostatnie połączone zresztą były ze złotym jubileuszem kapłaństwa bis-kupa Szelążka, z której to okazji otrzymaj on honorowe oby-watelstwo Łucka, a ze strony najwyższych władz państwowych – Order Orła Białego, Ówże rok zapisał się w dziejach diecezji także erygowaniem w jej stolicy Instytutu Wyższej Kultury Re-ligijnej. Natomiast dziesięć lat wcześniej, w r. 1928, ordynariusz założył w Dubnie z kolei Diecezjalne (od r. 1931 Papieskie) Seminarium Wschodnie dla duchownych obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Z racji też swego zaangażowania w ak-cję neounijną powołany został biskup Szelążek w r. 1932 na konsultora watykańskiej Kongregacji dla Spraw Kościołów Wschodnich. Jeszcze w r. 1927 wyjednał on u Stolicy Apostol-skiej dekret (ogłoszony 14 XII t.r.), na mocy którego św. Teresa z Lisieux (od Dzieciątka Jezus) ogłoszona została patronką biskupstwa łuckiego. Ku jej czci powołał, też w r. 1936 (1 VIII) żeńskie Zgromadzenie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, które po latach podjęło starania o beatyfi-kację swego założyciela.
Przełomową i tragiczną cezurę w posłudze pasterskiej Adolfa Piotra Szelążka stanowi wybuch II wojny światowej. Po wkroczeniu dnia 17 IX 1939 w granice toczącej walkę z najeźdźcę niemieckim Polski wojsk sowieckich i zajęciu przez nie rów-nież Łucka, tamtejszy ordynariusz pozbawiony został swobody sprawowania swego urzędu, jak też eksmitowany z zajmowanej dotychczas rezydencji. Zamieszkać musiał w niedużym mieszkaniu, narażony na niewygody fizyczne i stale odtąd szykanowa-ny. Zamknięte  zostały przez Sowietów seminaria w Łucku i Dubnie, formalnej likwidacji uległy też wszystkie istniejące na obszarze diecezji zgromadzenia zakonne męskie i żeńskie. Wielu duchownych aresztowano i osadzono w więzieniach lub łagrach, deportacje dotknęły też ludność cywilną. Zmianę sy-tuacji przyniósł dopiero wybuch wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 r. i zajęcie tych terenów przez z kolei hitlero-wskiego okupanta. Korzystając z okoliczności, iż pod rządami niemieckimi znalazły się wówczas również obszary niegdysiej-szego biskupstwa kamienieckiego, Adolf Piotr Szelążek ustanowił dla nich swego wikariusza generalnego w osobie ks. Adolfa Kukuruzińskiego, uprzednio profesora seminarium diecezjalne-go i proboszcza w Beresteczku. Z kolei do diecezji żytomierskiej skierował ks. Zygmunta Chmielnickiego, prałata kapitu-ły Ołyckiej, niegdyś ojca duchownego łuckich alumnów, redak-tora „Życia Katolickiego” i proboszcza w Berdyczowie, któremu też potajemnie udzielił sakry biskupiej – o czym powiadomił Stoli-cę Apostolską. Ów Jednak został wkrótce aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie koncentracyjnym Gross-Rosen (Rogoźnica), gdzie 15/16 (17) IV 1944 tragicznie zmarł. Wobec natomiast śmierci już 11 V 1940 dotychczasowego sufra-gana łuckiego, 54-letniego Stefana Walczykiewicza, po usta-niu rządów sowieckich podjął biskup Szelążek starania o no-minację jego następcy. Dopiero jednak dnia 31 I 1944 przeka-zana została z Watykanu do nuncjusza apostolskiego w Berli-nie poufna informacja o powołaniu na biskupa pomocniczego (a w razie konieczności – administratora apostolskiego) dla Łucka dotychczasowego sufragana przemyskiego, 69-letniego Wojciecha Tomakę (dożyć miał on wieku 92 lat!), Objęcie przezeń nowej funkcji nie było już jednak możliwe, gdyż na wiosnę 1944 r. tereny diecezji łuckiej na powrót znalazły się pod rządami Sowietów. Po zajęciu Łucka nakazali oni ordyna-riuszowi opuścić ziemie biskupstwa i udać się za Bug, który stanowić miał nową granicę wschodnią państwa polskiego. Biskup Szelążek odmówił jednak podporządkowania się tej bezpra-wnej decyzji i pozostał na miejscu, co spowodowano jego are-sztowanie w nocy z 3 na 4 I 1945. Po kilkunastodniowym śle-dztwie, przeprowadzonym na miejscu (tj. w Łucku), pasterz diecezji przewieziony został wpierw do Kowla, a następnie do Kijowa, gdzie umieszczono go w więzieniu Ministerstwa Be-zpieczeństwa. Akta jego sprawy odesłano tymczasem wprost do Moskwy. W więziennych murach przyszło sędziwemu biskupo-wi obchodzić 30 VII 1945 swoje osiemdziesiąte urodziny, w następnych wszakże miesiącach dał o sobie znać poważny regres w stanie jego zdrowia. Trwały tymczasem usilne zabiegi Stolicy Apostolskiej, podejmowane za pośrednictwem dyplomacji amerykańskiej o uwolnienie łuckiego pasterza, zakończo-ne pomyślnym rezultatem. Sam zainteresowany powiadomiony został o mającym nastąpić zwolnieniu dnia 24 IV 1946, nie-mniej wypuszczono go z więzienia dopiero 15 V t.r.
Nie dana została biskupowi Szelążkowi możliwość powrotu do swej diecezji, lecz odstawiony on zostaj pod eskortą bezpośrednio do nowej granicy polskiej na Bugu. Z Kijowa prze-wieziono go mianowicie koleją do Lwowa, a stamtąd dalej do Przemyśla. Tu też powiadomiono wygnańca, iż o udzielenie mu gościny zabiegał najsilniej ordynariusz kielecki Czesław Kaczmarek, przed swym wyniesieniem na biskupstwo kapłan diecezji płockiej (wyświęcony w r. 1922). Biskup Szelążek za-proszenie swego niegdysiejszego wychowanka przyjął i udał się koleją do Kielc (droga wiodła przez Kraków). W po-dróży tej stale towarzyszyli mu od granicy funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Do miejsca swego tymczasowego przez-naczenia dotarł Adolf Piotr Szelążek 19 V 1946. Mi-mo gościnności biskupa Kaczmarka nie zabawia jednak długo w Kielcach, lecz już 6 VIII t.r. wyjechał do Warszawy. Widok ruin zburzonej przez Niemców stolicy stał się przyczyną za-wału, jaki sędziwy ordynariusz łucki wówczas przeszedł. Po kilkudniowym pobycie w szpitalu biskup-wygnaniec wyruszył 18 VIII 1946 dalej na północ – do diecezji chełmińskiej. Wiązało się to z doprowadzonymi do pomyślnego skutku zabie-gami jego kanclerza z Łucka, kanonika Jana Szycha, pracującego od momentu repatriacji w Toruniu na posadzie kapelana szpitala epidemicznego (niebawem wszakże został proboszczem miejscowej parafii św. Jakuba), o oddanie wygnanemu pasterzowi na rezydencję należącego do biskupów chełmińskich pokrzyżackiego Zamku w Bierzgłowie. Wobec zgody ordynariusza z Pelplina Kazimierza Józefa Kowalskiego, Adolf Piotr Szelążek sprowadził się 20 VIII 1946 do podtoruńskiego Bierzgłowa, gdzie spędzić miał ostatnie cztery i pół roku życia, oddając się w tym okresie w szczególności pracy naukowej. Tu powstała m.in. opublikowana w r. 1947 w Toru-niu praca „Podstawy dotacji duchowieństwa katolickiego w Polsce w okresie przedkonkordatowym”, jak i jego opus magnum – „Moralne odrodzenie świata”, wydane dopiero w r. 1979 w Mannheim w opracowaniu ks. Juliusza Janusza (+ 1978), kanonika honorowego kapituł łuckiej i warszawskiej, przed II wojna światową proboszcza parafii Potasznia w powiecie kostopolskim.
Zmarł Adolf Piotr Szelążek na Zamku Bierzgłowskim 9 II 1950 (około południa) w wieku 85 lat. Uroczystości pogrzebo-we biskupa-wygnańca, którym przewodniczył nowy prymas Stefan Wyszyński, odbyły się 13 II t.r. w toruńskim kościele św. Jakuba, w podziemiach którego znalazł on wieczny spoczy-nek i gdzie w kilka lat później umieszczona została okolicznościowa płyta epitafijna.
Pozostawił Adolf Piotr Szelążek liczne opracowania nauko-we z dziedziny prawa kanonicznego i apologetyki, wśród nich też kilka książek i broszur (obok dwóch wyżej wspomnianych także obszerne „Nauki apologetyczne”, wydane w Płocku jesz-cze w r. 1901). Był on również autorem ogłoszonego drukiem w r. 1917 „Memoriału w sprawie majątków kościelnych w Królestwie Polskim zabranych na mocy ukazów 1864 i 1865”.
Za pasterzowania tego ordynariusza przyszedł na świat 31 V 1932 w miejscowości Kamionka w parafii Niewirków w diecezji łuckiej późniejszy (od r. 1985) biskup pomocniczy opolski Jan Bagiński.

Krzysztof Rafał Prokop

[Krzysztof Rafał Prokop, „Sylwetki biskupów łuckich”, Biały Dunajec – Ostróg 2001, s. 201-212.]

10:22, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
Biogram autorstwa Krzysztofa Rafała Prokopa (1)

ADOLF  PIOTR  SZELĄŻEK

1925 – 1950

Biogram autorstwa Krzysztofa Rafała Prokopa (1)

Adolf Piotr Szelążek urodził się 30 VII (l VIII) 1865 w Stoczku Łukowskim na Podlasiu jako syn Stanisława, urzędni-ka gminnego, i Marianny z Grigoriewów. Matkę utracił, gdy miał zaledwie półtora roku, w lutym 1867, stąd też wychowa-niem Jego i rodzeństwa zajęła się poślubiona przez Stanisła-wa Szelążka po śmierci pierwszej żony Eleonora z Dobraczyńskich. Lata dziecięce spędził, przyszły biskup w Żelechowie, gdzie tez uczęszczał do szkody powszechnej. Naukę gimnazja-lną odbywał przez pięć lat z kolei w Siedlcach, po czym we wrześniu 1885 r. wstąpił (jako 18-latek) do seminarium du-chownego w Płocku. W jego murach przygotowywał się do kap-łaństwa również przez pięć lat i 26 V 1888 otrzymał świę-cenia prezbiteratu z rąk miejscowego sufragana, biskupa Hen-ryka Piotra Kossowskiego, zarządzającego wówczas diecezją w charakterze wikariusza kapitulnego (po śmierci w r. 1885 ordynariusza Kaspra Borowskiego, niegdysiejszego pasterza łucko-żytomierskiego). Jako neoprezbiter Adolf Piotr Szelą-żek skierowany został na wikariat w parafii farnej św. Bar-tłomieja w Płocku, w którym to charakterze pracował tylko przez rok. Wyróżniający się już. w okresie formacji seminary-jnej zapałem do zdobywania wiedzy, w r. 1889 przyszły bis-kup wysłany został dla odbycia studiów do Sankt Petersbur-ga. Tam, po czterech latach, uzyskał w r. 1895 stopień ma-gistra teologii (w oparciu o dwie rozprawy: „O objawieniach św. Brygidy” i „O prymacie biskupa rzymskiego”).
Po powrocie ze stolicy Cesarstwa do Płocka 28-letni ks. Szelążek powołany został do pracy w miejscowym konsystorzu biskupim, gdzie był wpierw notariuszem, a następnie kancle-rzem. Pracował również w płockim sądzie biskupim, a od r. 1894 prowadził także wykłady z prawa kanonicznego w macie-rzystym seminarium duchownym (później wykładał tam nadto ekonomię polityczną i filozofię). Z kolei na polu działal-ności społecznej organizował w tym okresie w diecezji Sto-warzyszenie Robotników Chrześcijańskich, jak też stał na czele nowozorganizowanego Związku Katolickiego. Już w r. 1902 wyróżniony zostaj godnościami szambelana papieskiego i kanonika gremialnego kapituły katedralnej w Płocku, a w r. 1904 przypadł mu w udziale tytuł prałata domowego Jego Świątobliwości. W tych latach zaliczał się ks. Sze-lążek do najbliższych współpracowników kolejnych ordynariuszy płockich: Michała Nowodworskiego i Jerzego Józefa Szembeka (powołany pomiędzy nimi na biskups-two w Płocku Franciszek Albin Symon nie miał możliwości – na skutek przeciwdziałania ze strony władz rosyjskich – sprawowania swej funkcji). Kiedy biskup Szembek, prekonizowany 9 XI 1903 metropolitą mohylewskim, przeniósł się z Płocka do Sankt Petersburga, do stolicy Cesarstwa wyruszył w ślad za nim Adolf Piotr Szelążek, delegowany przez płocką kapitułę katedralna jako asesor do Rzymskokatolickiego Ko-legium Duchownego. Nowy metropolita powołał go też na profe-sora do tamtejszego seminarium duchownego, w którym przyszły pasterz wykładał prawo kanoniczne, teologię pastoralna, filozofię, ascetykę i literaturę polską, oraz języki polski, łaciński i francuski, wówczas też uzyskał ks. Szelążek w petersburskiej Akademii Duchownej doktorat z pra-wa kanonicznego, i mimo rychłej śmierci metropolity Jerzego Józefa Szembeka (+ 12 VIII 1905) późniejszy biskup łucki po-został jeszcze przez dwa lata w Sankt Petersburgu, wspomaga-jąc administrującego wakującą archidiecezją ks. Stefana Antoniego Denisewicza. Do Płocka powrócił dopiero w r. 1907.
Lata 1907-1918 wypełnione są w biografii Adolfa Piotra Szelążka przede wszystkim działalnością dydaktyczno-naukową. Już zresztą poprzednio był on zaangażowany w wydawanie zai-nicjowanej przez zmarłego 12 VI 1896 płockiego biskupa Michała Nowodworskiego „Encyklopedii kościelnej”. Po powrocie ze stolicy ks. Szelążek ponownie objął stanowisko profesora w miejscowym seminarium duchownym (wykładał obecnie prawo kanoniczne, filozofię, socjologię i ascetykę), którego w styczniu 1909 r. został regensem (rektorem). Funkcja ta przy-padła mu po prekonizowanym 12 VI 1908 nowym ordynariuszem płockim ks. Antonim Julianie Nowowiejskim. Przedtem jeszcze, 3 X 1907, otrzymał on od poprzedniego ordynariusza, biskupa Apolinarego Wnukowskiego, nominację na administratora para-fii Orszymowo. W okresie rektorstwa odbył też przyszły pas-terz staż zagraniczny w Instytucie Psychologii Eksperymen-talnej w Lipsku, przy której to okazji zwiedził różne ośrod-ki naukowe w Niemczech i we Francji. W czasie pobytu zagra-nicą zastał go wybuch I wojny światowej. W r. 1917, wraz z utworzeniem Rady Regencyjnej, ks. prałat Szelążek powołany został na stanowisko kierownika sekcji Kościoła katolickiego w utworzonym wówczas krajowym Departamencie Wyznań Religij-nych i Oświecenia Publicznego. Kiedy wraz z odrodzeniem się państwa polskiego departament ten przekształcony został w ministerstwo, a sekcja w Wydział ds. Kościoła katolickiego, Adolf Szelążek zostaj wpierw jego radcą, a od r. 1921 nacze-lnikiem i funkcję tę piastował aż do swego powołania na godność pasterską w diecezji łuckiej.
Pamiętny w dziejach Europy rok 1918 okazał się przełomowy również w biografii ks. Szelążka. Na wniosek ordynariusza płockiego Antoniego Juliana nowowiejskiego papież Benedykt XV powołał ówczesnego regensa seminarium duchownego w Płocha na funkcję sufragana w tejże diecezji i prekonizował go 29 VII 1918 biskupem tytularnym Barca. Sakra nominata odbyła się 24 XI 1918 w płockiej katedrze św. Zygmunta, a dopełnił jej biskup Nowowiejski wespół z dwoma nowymi sufraganami z sąsiedniej diecezji włocławskiej – Władysławem Krynickim i Wojciechem Owczarkiem. Z racji wszakże funkcji pełnionych w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego biskup Szelążek w ciągu następnych lat przebywał zwykle w Warszawie (tam dane mu było m.in. uczestniczyć 28 X 1919 w uroczystości sakry nuncjusza apostolskiego Achillesa Rattiego, przyszłego papieża Piusa XI, na której obecny był rów-nież ordynariusz łucko-żytomierski Ignacy Dubowski), do ma-cierzystej diecezji dojeżdżał zaś – za zgodą biskupa Nowowiejskiego i Konferencji Episkopatu – tylko okazjonalnie, obowiązków sufragana de facto nie sprawując. Był Adolf Piotr Szelążek uczestnikiem polsko-radzieckich pertraktacji poko-jowych w Rydze (1920-1921), znaczący okazał się też jego udział w pracach przygotowawczych, poprzedzających zawarcie konkordatu pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzeczypospolitą Polską (podpisany 10 II 1925), a następnie w działaniach zmierzających do jego wprowadzenia w życie (w tej sprawie m.in. bawił osobiście w tymże roku 1925 w Rzymie).
Uznanie, jakim cieszył się biskup Szelążek wśród członków episkopatu, tudzież poparcie, na jakie mógł liczyć ze stro-ny organów państwowych, czyniły go wprost optymalnym kandy-datem na objecie rządów w diecezji, w której stosunki na linii państwo-Kościół obfitowały w zadrażnienia i spięcia. Taka sytuacja wytworzyła się w poprzednich latach w Koście-le łucko-żytomierskim za pasterzowania tam Ignacego Dubowskiego. Po złożeniu przez tegoż rezygnacji z urzędu i półrocznych rządach w charakterze wikariusza kapitulnego sufragana Michała Godlewskiego, który – wbrew oczekiwaniom nie-których środowisk – ostatecznie nie otrzymał nominacji na ordynariusza, nowym pasterzem zreorganizowanej na mocy bulli cyrkumskrypcyjnej „Vixdum Poloniae unitas” z 28 X 1925 diecezji łuckiej (odtąd już nie złączonej unią z żytomierską), na powrót włączonej (jak u swych początków) do metro-polii lwowskiej, został prekonizowany dnia 14 XII 1925 właśnie dotychczasowy biskup pomocniczy z Płocka.
W granice powierzonego odtąd swej pieczy biskupstwa Adolf Piotr Szelążek przybył koleją wczesnym rankiem 25 II 1926. Powitany wpierw w Lubomlu, udał się bezpośrednio do Łucka, gdzie oczekiwano go licznie zgromadzone tego dnia du-chowieństwo na czele z sufraganem Michałem Godlewskim. Dzień później, 24 II t.r., odbył się ingres nowego pasterza do łuckiej katedry ŚŚ. Piotra i Pawła, stonowany wszakże atmosfe-rą żałoby w związku ze śmiercią prymasa Edmunda Dalbora (+ 18 II 1926) i pierwszego metropolity wileńskiego Jana Cieplaka (+ 18 II 1926). Obejmował biskup Szelążek diecezję licząca 39000 km2 terytorium zamieszkanego przez ok. 200000 wiernych, pośród których duszpasterzowało 195 kapłanów w 99 parafiach (zorganizowanych w 11 dekanatów). Do wybuchu II wojny światowej utworzył on ponad 70 dalszych parafii i wydzie-lił kolejnych 5 dekanatów. Już w półtora roku po objęciu rzą-dów, w dniach 30 VIII – 1 IX 1927, nowy ordynariusz przeprowadził synod diecezjalny (obradował w murach świątyni kated-ralnej) – pierwszy od dwóch wieków (poprzedni miał miejsce w r. 1726), po którym przesłał do Stolicy Apostolskiej relację o stanie powierzonego jego trosce Kościoła lokalnego. Rok na-stępny przyniósł formalną rezygnację z urzędu dotychczasowego sufragana łuckiego Michała Godlewskiego (faktycznie nie udzielał się on w diecezji już od dłuższego czasu), który przeniósł się do Krakowa, gdzie poświęcił się wyłącznie niemal pracy naukowej jako profesor zwyczajny historii Kościo-ła na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (zmarł 20 V 1956 i pochowany zostaj w krypcie pijarskiego kościoła św. Jana tamże w Krakowie). Została ona przyjęta przez papieża Piusa XI w dniu 20 VII 1928, w którym też od ra-zu prekonizację otrzymał nowy biskup pomocniczy dla Łucka – Stefan Walczykiewicz, dotychczasowy wicerektor seminarium duchownego w Płocku i członek płockiego prezbiterium (był on niewątpliwie kandydatem ordynariusza). Sakry udzielił mu 25 XI t.r. w łuckiej katedrze Adolf Piotr Szelążek wespół z arcybiskupem Piotrem Mańkowskim, niegdysiej-szym ordynariuszem kamienieckim, od chwili rezygnacji z urzędu (1926) zamieszkującym we Włodzimierzu Wołyńskim, oraz biskupem płockim Antonim Julianem Nowowiejskim. W Roku Jubileuszowym 1933 pasterz kresowej diecezji udał się z wizytą ad limina apostolorum do Rzymu, przy okazji której złożył papieżowi Piusowi XI kolejną relację o stanie biskupstwa, natomiast po powrocie z Wiecznego Miasta wydał okolicznościowy list do duchowieństwa i wiernych (1 XI 1933), w którym napisał m.in.: „Poczytuję sobie za wielkie szczęście, że mogłem Jubileusz Odkupienia Pańskiego odprawić w stolicy namiestni-ków Chrystusowych, gdzie życie Boże jest bardziej natężone, skąd – jak ze źródła – rozchodzi się ono po całym ciele olb-rzymiej społeczności, zostającej pod zwierzchnictwem niewi-dzialnym Jezusa Chrystusa, widzialnym zaś Jego zastępcy - Papieża. [...] Czułem jak drogą jest sercu Papieża nasza die-cezja, w której chciałbym widzieć godne narzędzie Opatrzności Bożej w pełnieniu wielkich przeznaczeń, jakie przed nami stają dla spełnienia. Z wielką miłością Najwyższy Pasterz polecił mi wyrazić najwyższą Swą radość i wdzięczność wszy-stkim i wszystkim udzielić Swego apostolskiego błogosławień-stwa. [...] Pragnę z całego serca, aby żywe to błogosławień-stwo następcy św. Piotra podnosiło siły ukochanych kapłanów do gorliwszej pracy, aby drogich wiernych podtrzymywało na duchu w ich niedolach i trudach, aby na wszystkie dusze spro-wadziło potężny strumień tych dóbr nadprzyrodzonych, jakie nam wiara daje. Niech ono silniej zwiąże nas z Opoka Piotro-wą i niech będzie zapowiedzią rozkwitu Kościoła na drogim dla nas wszystkich Wołyniu i Polesiu wołyńskim”.

(cdn.)

Krzysztof Rafał Prokop


10:19, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
Siostry Terezjanki

Siostry Terezjanki

http://www.karmel.pl/karmelitanki/cst.html

Siostry Terezjanki

Congregatio Sororum Sanctae Teresiae ab Infante Iesu

CST

Założyciel

Adolf Piotr Szelążek urodził się 1 sierpnia 1865 r. w Stoczku Łukowskim na Podlasiu. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1888 r. W 1918 r. został mianowany biskupem pomocniczym w Płocku. Jako dyrektor Departamentu ds. Kościoła Katolickiego w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego brał udział w pracach przygotowawczych do zawarcia konkordatu między Polską i Stolicą Apostolską. Przy tej okazji uczestniczył w beatyfikacji (1923) i kanonizacji (1925) św. Teresy od Dzieciątka Jezus. 14 grudnia 1925 r. papież Pius XI mianował go ordynariuszem diecezji łuckiej.

Wyrazem jego duchowej więzi z "małą" św. Teresą było obranie jej na patronkę diecezji łuckiej oraz założenie Zgromadzenia Sióstr Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Po zakończeniu II wojny światowej, gdy diecezja łucka znalazła się w granicach Rosji, nie opuścił jej w przekonaniu, że tylko papież może go do tego upoważnić. Został aresztowany i więziony w Kijowie w latach 1945-46. Uwolniony na skutek interwencji papieża Piusa XII, zamieszkał w zamku w Bierzgłowie k. Torunia. Uruchomił tam kurię łucką, nawiązując i utrzymując kontakty ze swoim duchowieństwem i wiernymi, a także założonym przez siebie zgromadzeniem. Zmarł 9 lutego 1950 r. w Bierzgłowie.

Duchowość

Do istotnych elementów duchowości zgromadzenia należą: naśladowanie Jezusa Chrystusa na wzór św. Teresy od Dzieciątka Jezus, życie wspólnotowe, liturgia i działalność apostolska. Siostry przez złożenie trzech ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, oddają swoje życie Bogu, zobowiązując się dążyć do doskonałej miłości Boga w poświęceniu się dla zbawienia bliźnich.

Swoją duchowość zgromadzenie wywodzi z Ewangelii i opiera na małej drodze dziecięctwa duchowego św. Teresy z Lisieux. Fundamentem tej drogi jest głęboka wiara i zupełne zdanie się na Boga oraz miłość do Niego, Kościoła i drugiego człowieka. Konstytucje zgromadzenia podkreślają, że siostry powinny naśladować nastawienie duchowe patronki, streszczające się w jej słowach: "Moim powołaniem jest miłość!... W Sercu Kościoła, mojej Matki, będę Miłością". Hasłem zgromadzenia są słowa św. Teresy: "Szerzyć miłość dla Najwyższej Miłości". Zarówno kontemplacją, jak i służbą apostolską siostry świadczą o Miłosiernej Miłości wobec każdej ludzkiej istoty. Kontemplują wizerunek Chrystusa i dzięki łasce Bożej upodabniają się do Niego w duchowym wymiarze. Siostry na mocy profesji zakonnej tworzą jedną rodzinę, zjednoczoną miłością Bożą i wiodą życie wspólne, mimo różnych darów naturalnych i nadprzyrodzonych. Życie wspólne w zgromadzeniu jest szkołą służby Panu oraz okazją do ćwiczenia się w cnotach ludzkich, chrześcijańskich i zakonnych. Służenie sobie wzajemnie jest we wspólnocie służeniem samemu Chrystusowi. Miłość, pokora, cierpliwe znoszenie niedoskonałości współsióstr, przeżywane w klimacie prostoty i radości, są szczególnym znakiem wspólnoty. Sercem zgromadzenia terezjanek i źródłem życia duchowego jest Eucharystia. Podczas niej siostry uczą się same siebie składać w ofierze Bogu za pośrednictwem Chrystusa oraz doskonalić swoje zjednoczenie z Bogiem i między sobą. Podstawowym środkiem formującym sumienia każdej siostry jest sakrament pokuty i kierownictwo duchowe. W zjednoczeniu z Kościołem codziennie odmawiana jest wspólnie Liturgia Godzin. Dla rozwoju życia duchowego siostry praktykują codzienną półgodzinną medytację, przynajmniej 15 minut prywatnej adoracji, czytanie duchowe, różaniec, dwa razy w ciągu dnia rachunek sumienia. Raz na miesiąc ma miejsce dzień skupienia, a raz w roku 6-dniowe rekolekcje. Zgromadzenie uroczyście obchodzi święta Chrystusa, zwłaszcza w tajemnicy Jego Dziecięctwa, święto Matki Kościoła oraz uroczystość św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Przed tymi świętami odprawia nowenny. Ponadto każdego miesiąca odprawiana jest nowenna przed pierwszym piątkiem miesiąca i do Trójcy Przenajświętszej za wstawiennictwem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Szczególną cześć oddają terezjanki Matce Bożej, która stanowi dla nich wzór macierzyństwa duchowego kobiety konsekrowanej.

Działalność

Powołanie zgromadzenia siostry realizują poprzez: kształcenie i wychowywanie młodzieży, zarówno w szkołach i domach wychowawczych zakładanych przez zgromadzenie i inne instytucje, jak i w stowarzyszeniach religijnych; szerzenie wiary katolickiej przy użyciu wszelkich odpowiednich do tego celu środków; modlitwę za kapłanów i w intencji rozszerzania ducha apostolskiego; pomoc w duszpasterstwie i w dziełach charytatywnych według aktualnych potrzeb Kościoła i społeczeństwa.

Kontakt

Dom Generalny
ul. Ejsmonda 17
05-807 Podkowa Leśna
telefon/fax: (022) 758 99 97
e-mail: cst@wa.onet.pl

Postulat
ul. Artyleryjska 7
16-400 Suwałki
telefon / fax: (087) 566 59 68

Nowicjat
Rychnowo 37
14-106 Ostróda
e-mail: cst_rychnowo@vp.pl

10:02, kovaliv
Link Komentarze (3) »
wtorek, 13 grudnia 2005
Różaniec w życiu Bpa A.P. Szelążka (1)

RÓŻANIEC   W   ŻYCIU  
BISKUPA  
ADOLFA   PIOTRA   SZELĄŻKA (1)

Ogłoszenie Roku Różańca Świętego, zachęca mnie do uszanowania pamięci łuckiego Ordynariusza (1925-1945) i Założyciela Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1936), biskupa Adolfa Piotra Szelążka – czerpiąc ze skarbnicy jego nauczania o Świętym Różańcu i tajemnicy tej modlitwy. 9 lutego upłynęły 53 lata od dnia śmierci naszego Założyciela – kapłana, który przypisywał wielkie znaczenie modlitwie Różańcowej, jaka towarzyszyła mu w chwilach najcięższych doświadczeń.
„Różaniec – uważał Bp Szelążek – jest tym łańcuchem, w którego ogniwach z nieba początek biorących, najdroższe dla naszych serc tajemnice życia, męki i chwały Jezusa Chrystusa są poprzeplatane nawzajem tajemnicami radości, boleści i chwały Najświętszej Maryi Panny”.
„W Różańcu – pisał nasz pasterz – wszystkie tajemnice wiary naszej rozważać mamy, od powołania Najświętszej Panny na urząd Macierzyństwa Bożego, aż do Jej chwalebnego ukoronowania na niebie; od poselstwa Archanioła Gabriela, aż do chwalebnego Wniebowstąpienia Zbawiciela. Całe dzieło odkupienia świata, od początku do końca, staje nam w tajemnicach Różańca św. Jasno i żywo przed oczyma jak na jednym wymalowane obrazie”.
Oto, jaką w jego rozumieniu jest cena modlitwy na różańcu: „W pobożnym odmawianiu Różańca św. znajdujemy skuteczną pomoc dla uświęcenia własnych dusz… Różaniec w swej wspaniałej prostocie może wystarczyć wszystkim pojęciom, odpowiedzieć na wszystkie potrzeby i jeżeli łaska Zbawiciela wzbudzi w naszych sercach zamiłowanie do tego nabożeństwa oblicze naszej ziemi… zupełnie się zmieni”.
Pierwsza, radosna cześć różańca mówi nam o wielkim znaczeniu wyboru przez Boga Dziewicy Maryi na Matką Zbawiciela, ukazując Jej misję w Bożym planie usynowienia człowieka poprzez Jej Niepokalane Poczęcie: „Bóg od wieków wybrał Maryję na Matkę Zbawiciela świata, przeto od pierwszej chwili poczęcia, uważał Ją za Matkę Jezusa. Nie jest to przewrotem porządku naturalnego ale jest wynikiem odwiecznego wyroku… . Maryja jest odblaskiem piękności Bożej, jest Niepokalaną”.


Tajemnice  radosne


1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Dziewicy

„Bądź pozdrowiona, pełna łaski…” (Łk 1, 28).
Świętości nie można osiągnąć bez modlitwy, bez obcowania bezpośredniego z Bogiem. „Oto ja służebnica Pańska…” (Łk 1, 38). Modlitwa życia polega na uzgodnieniu we wszystkim swej woli z wolą Boga a sprawdza się ona w codziennym postępowaniu i podejmowaniu decyzji.
W chwili Zwiastowania Maryja otwiera swe czyste serce na przyjęcie Jezusa, na cały Boży plan zbawienia. Ona nauczyć nas może, jak niepokalane powinny być serca nasze, aby godne były przyjęcia Słowa Wcielonego w Komunii św.
Celu ostatecznego, jakim jest nasycenie się Bogiem, nie osiągnie człowiek mocą ludzką, lecz Bożą. Prowadzenie do tego celu ostatecznego – nie jest zadaniem rządów ludzkich lecz Bożych... Historia Zbawienia jest historią wiernej miłości Boga do człowieka.


2. Nawiedzenie świętej Elżbiety

„Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę…” (Łk 1, 41).
Obecnie czynami swoimi piszemy już historię najbliższej przyszłości, może nawet na długie wieki.
Pójście drogami Bożymi stanowi wolność doskonałą. ...Wolność jest wyzwoleniem od więzów, które by przeszkadzały osobie w dążeniu do szczęścia, do doskonałości.
Wielkie ciążą na nas obowiązki wobec Pana Jezusa i Jego Matki Najświętszej. Skarby, jakich nam Bóg użycza przez Maryjnie mogą być zamknięte i niedostępne dla ogółu, lecz promieniować powinny na całe otoczenie dla chwały Bożej, Jego Matki Najświętszej i dla zbawienia dusz.


3. Boże Narodzenie

„Oto zwiastuję wam radość wielką… dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan” (Łk 1, 41).
Przed narodzeniem Chrystusa, wszystko do Niego prowadziło. Po Wcieleniu, Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu – wszystko z tego faktu wypływa. Dzieje toczą się dokoła Jego osoby.
Zbawca świata ukrył swe Bóstwo pod osłoną ludzkiego ciała w stajence betlejemskiej..., swe dostojeństwo i godność królewską – pod trudem rzemieślnika w Nazarecie, swe nauczycielskie posłannictwo i mądrość przedwieczną – pod pozorem niskiego pochodzenia.
Bóg postanowił, że droga zbawienia doczesnego i wiecznego, dana nam jest przez Maryję. Mógł Ojciec Niebieski dać Synowi swemu naturę ludzką bezpośrednio – jak pierwszemu człowiekowi – lecz wybrał On pośrednictwo Dziewicy. Więc chce On, abyśmy wszystkie dobra zbawienia otrzymali przez Maryję.


4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

„…Przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu” (Łk 2, 22).
Jeśli chcemy być prawdziwymi czcicielami Maryi, bądźmy wiernymi Jej naśladowcami.
Za cenę ofiary św. Rodziny, chrześcijanie od najmłodszych lat mogą cieszyć się oglądaniem i przebywaniem ze Zbawicielem, którego Maryja składa w ich sercach.
Posiadamy źródło niezmiernych zasług, gdy świętymi czynami stwarzamy wiekuiste walory dla dzieła Chrystusowego..., gdy jasnymi świętością myślami, stwarzamy w świecie ducha światła nowe, które nie zgasną nigdy.


5. Dwunastoletni Jezus w świątyni

„Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami” (Łk 2, 47).
W umysłach ludzkich króluje Jezus nie tylko z powodu potęgi swego umysłu i obszaru nauki, ale przez to, że jest Prawdą, którą powinniśmy przyjąć. On jedynie jest Siłą , nieomylnie jednoczącą dusze, Ogniskiem serc ludzkich, w którym zbierają się wszystkie promienie.
Aby posiąść tajemnicę Boga, trzeba być po prostu w sprawach Ojca. „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2, 48).
Nikt bardziej od Niej (Maryi) nie może skłonić Boga by ją wysłuchał. Wzniosłe Jej prawa nad Tym, którego Ona porodziła i który był Jej posłuszny na ziemi z całą miłością trwającą w pierworodnej sile... . Idziemy do Najświętszej Maryi Panny, bo Ona prowadzi do Jezusa. To ona jest Matką Światła, która wskaże nam co czynić należy.


Modlitwa
o potrzebne łaski za wstawiennictwem
Biskupa Adolfa Piotra Szelążka

Boże, Ojcze Wszechmogący, który obdarzyłeś sługę swego Biskupa Adolfa Piotra pełnią Chrystusowego kapłaństwa, mądrością w służbie Kościołowi, dobrocią serca wobec ubogich i pokrzywdzonych oraz ukochaniem drogi duchowego dziecięctwa, spraw, abyśmy wsparci jego przykładem stale wzrastali w wierze oraz w miłości Boga i bliźniego. Pozwól nam cieszyć się jego chwałą w niebie i udziel łask, o które Cię za jego przyczyną z pokorą i ufnością prosimy. Amen.

opracowała
s. Sabina Irena Gumkowska CST

[„Wołanie z Wołynia” nr 5 (66) z września-października 2005 r., s. 48-46.]

13:22, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
Ze wspomnień ks. Leona Krejczy

Ze wspomnień

ks. Leona Krejczy

o czasach kleryckich i Ks. Bpie A.P. Szelążku

http://www.icm.com.pl/tygsal/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=661&mode=thread&order=0&thold=0

Urodzony Kraków-Podgórze 20 III 1912. Maturę zdałem w 1930 roku. Do Seminarium Duchownego wstąpiłem w tymże samym roku i ukończyłem go po uzupełnieniu egzaminu z historii Kościoła, którą wykładał na Wydz. Teologicznym UJ x. Bp Michał Godlewski, były sufragan (tj. bp pomocniczy) Diecezji Łuckiej.

Księża naszej Parafii   

http://www.icm.com.pl/tygsal/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=661&mode=thread&order=0&thold=0

          
Ks. Prałat Leon Krejcza

cz.2 - Czasy kleryckie - Kraków, Łuck 

             
           
 Urodzony Kraków-Podgórze 20 III 1912. Maturę zdałem w 1930 roku. Do Seminarium Duchownego wstąpiłem w tymże samym roku i ukończyłem go po uzupełnieniu egzaminu z historii Kościoła, którą wykładał na Wydz. Teologicznym UJ x. Bp Michał Godlewski, były sufragan (tj. bp pomocniczy) Diecezji Łuckiej. Z końcem czerwca 1931 roku przyjechał do Krakowa w odwiedziny do x. Proboszcza parafii na Podgórzu - x. dra Józefa Niemczyńskiego jego przyjaciel ze studiów w Rzymie x. bp Stefan Walczykiewicz ówczesny sufragan Diecezji Łuckiej na Wołyniu.
 "- U nas są duże braki księży, a w seminarium mamy tylko 50 alumnów. Proszę więc przyjechać w połowie września b.r. na drugi rocznik studiów do nas, do Łucka."
 Podziękowałem x. Biskupowi, poprosiłem o błogosławieństwo i 15 września już byłem w Łucku. Dziwne fatum, ale i zaskakujący zwrot w sytuacji. Przypomniałem sobie napis nad wejściem do drzwi w Seminarium Duchownym w Krakowie: Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili i aby owoc w was trwał.
 "- Niech się więc dzieje jego wola." - Wschodu nie znałem, ale wiedziałem, że wszystko co wielkie w naszych dziejach, działo się na wschodzie. Rozpalała nas miłością Ojczyzny i Jej kresów literatura piękna : Rodziewiczówna, Kraszewski, Sienkiewicz i ta genialna poezja Mickiewicza czy Słowackiego. Sam często na porankach, i rocznicowych akademiach deklamowałem "Odę do młodości" czy "List z Sybiru" Or-Ota - i jeszcze jedna szczęśliwa okoliczność dla mnie, że brat mój starszy, geodeta, ożenił się we Lwowie i tam założył rodzinę. "- Więc będziemy bracie blisko siebie."  (Bratowa moja, też mgr inż. geodeta, jeszcze żyje i mieszka w Krakowie.)          
        
 A teraz trochę historii:      
 Łuck - najstarsze miasto Wołynia z VII w. Założyciel Łucka - wódz z plemienia Łuczan. Pod panowaniem książąt ruskich Rurykowiczów do XIV w. Książę Lubart, syn Giedymina (1335-1385) zbudował potężny zamek nad Łynem - dotąd istniejący. W wyprawach na Kijów bawią w Łucku: Bolesław Chrobry, Bolesław Śmiały i Bolesław Krzywousty. Od roku 1341 był Łuck pod panowaniem Kazimierza Wielkiego. Już w XI i XII mamy prawosławne biskupstwa: halickie, włodzimierskie i łuckie. W 1375 urządzono metropolię łacińską z biskupstwami: Przemyśl, Włodzimierz (1371 r.) i Chełm. W 1428 r. przeniesiono stolicę biskupstwa z Włodzimierza do Łucka - Luceoria. W 1428 r. zjazd monarchów w Łucku - cesarz Zygmunt, król duński Eryk, Bazyli Wielki książę moskiewski, legat papieski Andrzej, hospodar mołdawski, przedstawiciele mistrzów Zakonów Krzyżackiego i Inflanckiego, przedstawiciele cesarza bizantyńskiego i chanowie trzech hord tatarskich - jako goście Witolda.
 Biskupi łuccy. - Do roku 1795, tj. trzeciego rozbioru Polski, diecezja łucka pozostawała w Metropolii lwowskiej i miała 45 pasterzy. W tym: bp Bernard Maciejowski, późniejszy biskup krakowski, a potem kardynał i prymas, w 1596 r. twórca Unii Brzeskiej, czyli obrządku grecko-katolickiego (unici), bp Marcin Szyszkowski przeszedł z Łucka do Płocka, a stamtąd do Krakowa (również bp. Andrzej Lipski przeszedł z Łucka do Krakowa), Jan Wyżga na bp. warmińskie, a potem na prymasostwo (podobnie bp Stanisław Dąbski, to samo bp Andrzej Załuski i Feliks Turski w 1790 r.). Ostatnim biskupem pod zaborem rosyjskim był x. bp Dubowski, który przeszedł straszliwe piekło rewolucji. Wezwany do Rzymu zrzekł się rządów diecezją. Jego następcą został x. bp Adolf Piotr Szelążek w 1 VIII 1865, po ukończeniu Akademii Duchownej w Petersburgu ze stopniem eminens ***** laude, pracował w Płocku i tam został rektorem seminarium i w 1918 r. bp. sufraganem płockim. 14 XII 1925 r objął rządy Diecezji Łuckiej. Bp Godlewski opuścił diecezję i zaczął wykłady historii Kościoła na Wydz. Teol. UJ. Bp Szelązek był darem Bożym dla tej kresowej diecezji. Znakomity rządca, świetny organizator. Zorganizował Kurię, przeprowadził Synod diecezjalny, powstało też Seminarium Wschodnie i ponad 100 nowych parafii.
Pracował poprzednio w komisji traktatu ryskiego a zatem w komisji dotyczącej konkordatu. W latach wojennych 1939-45 nie opuszczał swej diecezji, stale przebywał w Łucku. Po ciężkim, rocznym więzieniu w Kijowie wrócił za zezwoleniem Ojca św. do Polski.
 Seminarium Duchowne - dawny rosyjski szpital wojskowy. Rektor - Antoni Jagłowski - prof.Seminarium Duchownego w Płocku, kochany przez kleryków, powszechnie zwany "Tatą". Klerycy z różnych części Polski, ogólnie ponad 50. Nauka solidna, bardzo częste colloquia zmuszały do ciężkiej pracy. Zasadnicze podręczniki to: filozofia - "Historia filozofii" Stockl & Weigartner & Kwiatkowski; dogmatyka - "Synopsis Theologiae Dogmaticae" Tanquerey; prawo kanoniczne - "Codex Iuris Canonici" Bączkowicz & Baran; teologia moralna - "Summa Theologiae Moralis" Noldin...
 Przerwy kilkudniowe po egzaminach z poszczególnych przedmiotów dawały możliwość powtórzenia całości. X. bp Szelążek był zawsze na wszystkich egzaminach.
 Wykłady z teologii dogmatycznej i prawa były w jęz. łacińskim, egzegeza Pisma Św. w jęz. greckim, inne przedmioty w jęz. polskim. Ja trudności z egzaminami nie miałem. Wszystkie noty dobre.
 Rozkład zajęć:
- wstawanie godz.5.30,
- rozmyślanie godz.6.00,
- msza św. godz.6.30,
- śniadanie godz.7.30,
- wykłady godz.8.00-12.30,
- obiad godz.13.00,
- czas wolny (sport) do godz.15.00,
- praca indywidualna do godz.18.00,
- nabożeństwo wieczorne godz.18.30,
- kolacja godz.19.00,
- spoczynek
 Śpiew prowadził świetny organista z katedry prof. Żukowski, a ja śpiew gregoriański. Śpiewałem też jako diakon, a potem kapłan na ciemnych jutrzniach i w Niedzielę Palmową partię Pana Jezusa.
 Sprawy wewnętrznej organizacji Seminarium -  regulował je:
1.Statut Diecezjalnego Seminarium Duchownego w Łucku, nadany przez x. bpa Adolfa Szelążka w roku 1935,
2.Ustrój Sądu koleżeńskiego Alumnów Seminarium Duchownego w Łucku - Łuck 1935,
3."Caritas - Kwartalnik Alumnów Seminarium Duchownego w Łucku."
 Nadto było Koło Abstynenckie i Harcerstwo - to dla przyszłej pracy kapłańskiej - i Bratnia Pomoc, której byłem prezesem przez dwa lata, a potem, gdy mój następca nie dawał sobie z tym rady, Ksiądz Rektor rozwiązał nowy Zarząd i mianował mnie, zebrawszy wszystkich alumnów, komisarzem Bratniej Pomocy... Ha! Ha!
Ściągnąłem statuty Bratniej Pomocy z Krakowa i Lwowa i ułożyłem statut, uwzględniając nasze warunki. Sprowadzaliśmy książki, udzielaliśmy pożyczek długo- i krótkoterminowych, urządzaliśmy wycieczki kajakowe po Styrze, okolicznościowe wieczornice, lodowisko w zimie, św. Mikołaja, itd.
Atmosfera w Seminarium była bardzo dobra. Rektor "Tata", profesorowie i alumni stanowili jedną w Panu rodzinę.

cdn.

              
ks. prałat Leon Krejcza

00:54, kovaliv
Link Komentarze (4) »
Modlitwa za Bpa Szelążka i ks. Bukowińskiego

Cytat ze strony KIK-u w Opolu

http://opole.kik.opoka.org.pl/kwiecien05/progprac_200504.html

 

MODLITWA

ZA KS. BPA ADOLFA P. SZELĄŻKA

I PROBOSZCZA ŁUCKIEJ KATEDRY

KS. WŁADYSŁAWA BUKOWIŃSKIEGO


Szczególny charakter miał dzień skupienia księży i sióstr zakonnych pracujących w diecezji łuckiej, jaki odbył się we wtorek, 8 lutego 2005 roku. Zebrani w katedrze łuckiej oddali cześć ks. bpowi Adolfowi Piotrowi Szelążkowi z okazji 55. rocznicy jego śmierci i ks. Władysławowi Bukowińskiemu z okazji 100. rocznicy jego urodzin. Oprócz kapłanów i sióstr zakonnych pracujących w diecezji łuckiej, parafian katedry łuckiej, w uroczystościach wzięły udział także Siostry ze Zgromadzenia Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, zwane popularnie Terezjankami, pracujące na Ukrainie i w Polsce. Założycielem tego zgromadzenia (w 1936 roku) był właśnie ks. bp Adolf P. Szelążek. na terenie Ukrainy siostry pracują w Berdyczowie, Łucku i Zdołbunowie.
Bp Adolf Piotr Szelążek (1865-1950) był pasterzem diecezji łuckiej od 1925 roku. W 1927 roku przeprowadził synod diecezjalny. Od papieża Piusa XI uzyskał dekret ustanawiający św. Teresę od Dzieciątka Jezus patronką diecezji (14 XII 1927). W 1928 roku otworzył drukarnię diecezjalną. Za odmowę opuszczenia Łucka został aresztowany przez NKWD w nocy z 3 na 4 stycznia 1945 roku. Więziony w Kijowie jako najstarszy więzień świata. Zwolniony 15 maja 1946 roku i deportowany do Polski. Początkowo przebywał w Kielcach, a następnie osiadł na Zamku w Bierzgłowie koło Torunia. Tam też zmarł 9 lutego 1950 roku i został pochowany w krypcie kościoła pw. Św. Jakuba w Toruniu. Bp Adolf P. Szelążek był konsultorem watykańskiej Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. Pozostawił liczne opracowania teologiczne, jako ostatnie, już po jego śmierci, zostało wydane „Moralne odrodzenie świata”.
Ks. Władysław Bukowiński (1905-1974) od 1936 roku pracował w Łucku na Wołyniu. W latach 1936-1939 był wykładowcą katechetyki i socjologii w Wyższym Seminarium Duchownym w Łucku. Od 1938 roku był też generalnym sekretarzem Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej, dyrektorem Wyższego Instytutu Wiedzy Religijnej i zastępcą redaktora „Życia Katolickiego”. Cały ten czas ks. Bukowiński uczył religii w szkołach. W okresie od 17 września 1939 do 3 stycznia 1945 roku pełni trudną w tym okresie rolę proboszcza – czas „pierwszych sowietów”, okupacji niemieckiej, likwidacji Żydów, napadów nacjonalistów ukraińskich na osiedla polskie i odwetów, walk ośrodków samoobrony polskiej, walk partyzantów z Niemcami i powrotu władzy radzieckiej – „drugie sowiety”. Oprócz gorliwego wykonywania obowiązków proboszcza katechizuje dzieci, prowadzi stałą opiekę nad rodzinami więźniów, ratuje dzieci żydowskie i ukrywa ich w rodzinach katolickich, dokarmia i opiekuje się masowo przybywającymi do Łucka ofiarami z pogromów banderowskich, dożywia jeńców sowieckich masowo umierających z głodu w więzieniu. Dnia 22 sierpnia 1940 roku był po raz pierwszy aresztowany przez NKWD. W 1941 roku został skazany na 8 lat Isprawitielno-Trudowych Łagieriej. Razem z innymi więźniami został w dniu 23 czerwca 1941 roku rozstrzelany przez NKWD, ale kula nie dosięgła go – cudem uniknął śmierci. Drugi raz został aresztowany w nocy z 3 na 4 stycznia 1945 roku razem z biskupem łuckim Adolfem Piotrem Szelążkiem i innymi kapłanami pracującymi w Łucku. W 1946 roku został skazany na 10 lat łagrów – termin kary odsiedział. Przez następne 20 lat pracował w Kazachstanie...
Na początku uroczystości obecny pasterz diecezji łuckiej, J.E. Ks. Bp Marcjan Trofimiak, wyraził nadzieję, że przyjdzie czas, kiedy będziemy się modlić przez ich wstawiennictwo. Modlono się także o zdrowie dla chorego papieża Jana Pawła II oraz za wszystkich kapłanów i siostry zakonne, pracujących w diecezji łuckiej. Te wszystkie intencje zebrała w sobie Święta Liturgia, której przewodniczył J.E. Ks. Bp Marcjan Trofimiak.
Modlitwa w katedrze łuckiej za ks. bpa Adolfa Piotra Szelążka i ks. Władysława Bukowińskiego była podziękowaniem za ich apostolską troskę o człowieka, za światło wiary przekazane przez nich, za to, że dali dowód rezygnacji z siebie dla innych. Wierni łuckiej parafii katedralnej modlili się razem ze swym pasterzem, księżmi i siostrami zakonnymi, o łaskę procesów beatyfikacyjnych ks. bpa Szelążka i ks. Wł. Bukowińskiego.
Po uroczystej Mszy św. jako druga część uroczystości były dwa referaty ukazujące zarysy biografii obu wielkich świadków wiary XX wieku. Pan dr Włodzimierz Osadczy przedstawił pokrótce różne aspekty życia i posługi pasterskiej Ks. Bpa Adolfa P. Szelążka, które każdy z osobna może być tematem osobnej dysertacji. Natomiast ks. Witold Józef Kowalów ukazał szkic biografii duchowej ks. Władysława Bukowińskiego, zwracając uwagę na jego niezłomną wiarę i mocną nadzieję, które konsekwentnie realizowały się w zaufaniu i poleganiu na Opatrzność Bożą; oraz na jego miłość do Boga i ludzi, która znalazła wyraz w bezgranicznym oddaniu dla wiernego ludu, w spotkaniach z przyjaciółmi i w pamięci o nich.
Po modlitwach w grudniu ubiegłego roku w Karagandzie (Kazachstan), także Łuck dołączył swe błagania o zainicjowanie procesu beatyfikacyjnego i wyniesienie na ołtarze ks. Władysława Bukowińskiego.
Dobrze się składa, że diecezja łucka pamięta o świadkach żywej wiary, którymi byli dla wiernych ks. bp Adolf P. Szelążek i ks. Władysław Bukowiński. Wdzięczność i pamięć jest gwarancją zachowania tożsamości w zupełnie nowej rzeczywistości, jaka powstała na tych ziemiach na przełomie lat. 80. i 90. XX wieku.

ks. Witold Józef Kowalów
„Wołanie z Wołynia”
Ostróg - Równe
00:44, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
Kard. August Hlond o Bpie A.P. Szelążku

Pożegnanie z Biskupem Szelążkiem i Wołyniem

Kard. August Hlond

o Bpie A.P. Szelążku

http://www.wsdsc.poznan.pl/ahlond/druki/wojna/wojna055.htm

10 września 1939 roku 

(...)

W Łucku naloty. Biskup Szelążek bardzo gościnny, mocny i dobrej myśli. Postanawiam podążyć jutro do Nuncjusza w Krzemieńcu.

11 września 1939 roku 

Po przyspieszonym obiedzie wyjeżdżam w kierunku Krzemieńca. Biskup Szelążek żegna bardzo czule, jak gdyby raz ostatni, zaopatrując mnie w benzynę. W Dubnie znaczny ruch wojskowych. Zresztą jazda spokojna przez okolicę, w której nie znać wojny. W pewnej osadzie leżą na polu szczątki pościgowca.

W Krzemieńcu zajeżdżam niespodziewanie na plebanię, gdzie spotykam okolicznych księży, znajomych z zeszłorocznego objazdu Wołynia. Przybyli złożyć uszanowanie Nuncjuszowi Apostolskiemu. Są pod wrażeniem wypadków, a odznaczają się kresową mocą ducha.

Składam wizytę Nuncjuszowi, który mieszka u kapelana liceum krzemienieckiego. Jest bardzo zmartwiony niepomyślnym rozwojem wojny. Cierpi jak rodzony Polak. Niemniej strapiony jest radca Nuncjatury Monsignor Pacini.

Nocuję u proboszcza, który ma plebanię zapchaną krewnymi, a celuje gościnnością i uprzejmością.

Na murach miasta rozlepiony jest mój telegram do Prezydenta Rzeczypospolitej z 2 września. Korpus Dyplomatyczny, rozmieszczony w budynkach liceum, zbiera się codziennie na sesję pod przewodnictwem Nuncjusza. Tu urzęduje też Ministerstwo Spraw Zagranicznych z wiceministrem hr. Szembe-kiem. Jutro ma tu przybyć minister Beck. Jest tu grupa uchodźców ze Śląska.

12 września

Święto Imienia Maryi przypomina nam w tej chwili smutnej triumf oręża polskiego i chrześcijańskiego pod Wiedniem. Wielkie pokrzepienie!

Odprawiam Mszę św. w pięknym kościele parafialnym. Po godz. 10-ej nalot niemiecki na bezbronne miasteczko w dzień targowy. Zabici, ranni, pożary, zburzone domy. Sekretarz ks. Baraniak mało nie zginął w jednym z zapadających się domów. Ambasadorowa Papee znalazła się pod gruzami innego domu i jest skaleczona. Odłamki bomby wpadły do plebani!. W Korpusie Dyplomatycznym oburzenie, ale ambasador włoski i posłowie hiszpański i bułgarski nie godzą się na proponowane przez Nuncjusza ujęcie wspólnej noty protestacyjnej. Poprzestano na protokóle ustalającym fakt nalotu. Nuncjusz nawiązuje do masowej zdrady Niemców, mówi, że Polska była wobec nich za dobra...

Wizyta starosty, który dokazuje cudów sprawności, daje mi benzynę i jest bardzo wdzięczny za słowa zasłużonego uznania. Wieczorem proboszcz wyprowadza się z siostrą do brata w okolicę, siostra ta chora na serce, dostała podczas nalotu ciężkiego ataku. W parafii pozostaje niestrudzony Chrystusowiec z Potulic.

Wiadomości z pola walk coraz gorsze, ale męstwo armii uwydatnia się, zgodnie z najpiękniejszymi tradycjami rycerskimi Polski. Bardzo krwawa jest wojna niemiecka przeciw ludności cywilnej. Cywilów zabitych przez lotników niemieckich obliczają na przeszło sto tysięcy.

Kard. August Hlond

"Z Dziennika 1939 roku"

00:27, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 grudnia 2005
Adolf Szelążek w Wikipedii
Adolf Szelążek w Wikipedii

http://pl.wikipedia.org/wiki/Adolf_Szel%C4%85%C5%BCek

Adolf Szelążek

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii

Jump to: navigation, search

Adolf Szelążek (1 sierpnia 1865 - 9 lutego 1950), polski duchowny katolicki, biskup pomocniczy płocki, biskup łucki.

Studiował w Petersburgu, przyjął święcenia kapłańskie w 1888 w Płocku. Był profesorem seminarium duchownego w Płocku i Petersburgu, w Płocku pracował także przy konsystorzu, był członkiem kapituły katedralnej, prezesem Towarzystwa Dobroczynności, rektorem seminarium. 29 lipca 1918 został mianowany biskupem pomocniczym płockim, ze stolicą tytularną Barca, otrzymał sakrę biskupią 24 listopada 1918. 14 grudnia 1925 przeniesiony na stolicę biskupią w Łucku, ingres do katedry odbył 24 lutego 1926.

Został mianowany radcą (konsultorem) rzymskiej Kongregacji Kościołów Wschodnich. W czasie II wojny światowej był więziony w Kijowie; po wojnie w 1946 zmuszony do opuszczenia diecezji, ostatnie lata życia spędził w Bierzgłowie koło Torunia.

Źródła:

  • Piotr Nitecki, Biskupi Kościoła w Polsce w latach 965-1999, Warszawa 2000
23:38, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
Wygnaniec w Zamku Bierzgłowskim

http://www.niedziela.pl/xml.php?wyd=nd&doc=ed200509.xml&nr=212

W 140. rocznicę urodzin i 55. śmierci biskupa łuckiego Adolfa Piotra Szelążka

Wygnaniec

w Zamku Bierzgłowskim

6 lutego br. w kościele św. Jakuba w Toruniu została odprawiona Msza św. w intencji bp. Adolfa Piotra Szelążka (1865--1950), ordynariusza diecezji łuckiej i założyciela Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Ofiarę Eucharystyczną sprawował biskup toruński Andrzej Suski, a w nabożeństwie wzięło udział ponad 30 sióstr terezjanek z przełożoną generalną – s. Damianą Kiliańską na czele, które przybyły z całej Polski do grobu Założyciela.
Okazją do spotkania była przypadająca w tym roku 140. rocznica urodzin i 55. rocznica śmierci świątobliwego Pasterza, wielkiego krzewiciela wiary katolickiej na Kresach Wschodnich, gorliwego czciciela św. Teresy od Dzieciątka Jezus, a w czasie wojny i w latach powojennych więźnia NKWD i wygnańca.
Druga część uroczystości odbyła się w Zamku Bierzgłowskim koło Torunia – miejscu, w którym bp Szelążek spędził ostatnie lata życia (1946-50) i zmarł.

Sylwetka Biskupa

Bp Adolf Piotr Szelążek urodził się 30 lipca 1865 r. w Stoczku Łukowskim na Podlasiu. Szkołę powszechną ukończył w Żelechowie, gimnazjum w Siedlcach. We wrześniu 1883 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku. 26 maja 1888 r. przyjął w katedrze płockiej święcenia kapłańskie. Po święceniach pracował jako wikariusz w parafii św. Bartłomieja w Płocku. W latach 1889-93 odbywał studia na Akademii Duchownej w Petersburgu.
Po powrocie do Płocka piastował następujące funkcje: od 1893 r. – sekretarza w Konsystorzu Generalnym; w latach 1896-1904 – regensa Konsystorza; 1902-10 – egzaminatora prosynodalnego oraz cenzora ksiąg; 1894-96 – obrońcy węzła małżeńskiego w sądzie biskupim; administratora parafii w Radzikowie – 1897-1907 i Orszymowie – 1907-18. Od 1902 r. był członkiem Kapituły Katedralnej Płockiej, a od 1893 r. związał się z Seminarium Duchownym w Płocku, był m.in. wykładowcą prawa kanonicznego. W latach 1909-18 pełnił funkcje rektora. W tym okresie odbył staż w Instytucie Psychologii Eksperymentalnej w Lipsku, poza tym zwiedził różne ośrodki naukowe w Niemczech i we Francji.
Wybuch I wojny światowej zastał go za granicą. Po powrocie do kraju zaangażował się w dzieło reorganizacji Kościoła katolickiego w odradzającym się państwie polskim. Od marca 1918 r. pełnił funkcje Naczelnika Wydziału Kościoła Katolickiego w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. W związku z nowymi obowiązkami opuścił Płock i zamieszkał w Warszawie.
29 lipca 1918 r. papież Benedykt XV mianował ks. Szelążka biskupem, tytularnym Barki i sufraganem płockim. Jego konsekracja odbyła się 24 listopada 1918 r. – była to pierwsza konsekracja biskupia w odrodzonej Polsce. Większość czasu spędzał jednak nadal w Warszawie. W rządzie Antoniego Ponikowskiego pełnił kolejno stanowiska: Radcy Ministerialnego, Naczelnika Wydziału Katolickiego, a wreszcie Dyrektora Departamentu. Był członkiem delegacji polskiej w pertraktacjach pokojowych w Rydze. Na początku stycznia 1925 r. rozstał się z pracą w ministerstwie. Uczestniczył aktywnie w pracach nad konkordatem ze Stolicą Apostolską w latach 1921-25. 14 grudnia 1925 r. ks. Adolf Piotr Szelążek został mianowany ordynariuszem diecezji łuckiej.
Bp Szelążek posiadał szczególną cześć do św. Teresy z Lisieux: uczestniczył w beatyfikacji (w 1923 r.), a następnie w jej kanonizacji (w 1925 r.) w Rzymie; nawiedził jej grób i udzielił tam święceń kapłańskich jednemu z księży polskich z diecezji płockiej; od 1928 r. święta ta była współpatronką diecezji łuckiej (pierwszym patronem był św. Stanisław); opracował projekt kapłańskiego Zgromadzenia Sług św. Teresy od Dzieciątka Jezus; od 1929 r. był członkiem Komitetu Budowy bazyliki poświęconej św. Teresie od Dzieciątka Jezus w Lisieux; powołał do istnienia Kółka św. Teresy – jako propozycje formacyjną dla dzieci; w 1936 r. założył Zgromadzenie Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Po wybuchu II wojny światowej Łuck i cała diecezja zostały zajęte przez wojska radzieckie. Nowa władza wyrzuciła Księdza Biskupa z pałacu, zamknęła Kurię i Seminarium Duchowne. Biskup Adolf zamieszkał w gmachu pojezuickim.
Latem 1944 r. wojska radzieckie zajęły ponownie Łuck. Organizująca się nowa władza próbowała namówić bp. Szelążka na głosowanie za odłączeniem tych terenów od Polski. Ksiądz Biskup, oczywiście, nie głosował, nawet gdy przyjechano do niego z urną. Pod koniec 1944 r. zaczęto wysiedlać Polaków z Ukrainy. Opuszczenie diecezji i wyjazd za Bug nakazano także bp. Szelążkowi. On jednak nie opuścił terenu diecezji, odpowiadając, że tylko papież może go odwołać. W efekcie został aresztowany w nocy z 3 na 4 stycznia 1945 r.
Był więziony kolejno w: Łucku, Kowlu oraz Kijowie. Podejmowano różne starania o uwolnienie Księdza Biskupa. Zabiegi dały pozytywny skutek i 14 maja 1946 r. został zwolniony. Musiał jednak opuścić swoją diecezję i udać się do Polski. Gościny udzielił mu początkowo Ordynariusz kielecki.
Kielce opuścił bp Szelążek 6 sierpnia. Do Bierzgłowa przybył 20 sierpnia 1946 r. Miał tam spędzić prawie trzy i pół roku. Dodajmy, że Ksiądz Biskup nie przybył w okolice Torunia sam, wraz z nim byli także przedstawiciele Kapituły Łuckiej. Aby wszyscy mogli się utrzymać, jako uposażenie wyznaczył im parafie św. Jakuba. Bezpośrednimi potrzebami Biskupa, gospodarstwem i kuchnią zajęły się siostry franciszkanki z Chojnic.
27 grudnia 1949 r., czyli podczas świąt Bożego Narodzenia, bp Szelążek zachorował na grypę. Ta niegroźna z początku choroba miała zakończyć się jednak śmiercią. Bp Adolf Piotr Szelążek zmarł w zamku bierzgłowskim ok. godz. 11.30 9 lutego 1950 r. Do wieczności odszedł 49. Pasterz diecezji łuckiej. Do niedzieli 12 lutego trumna z jego ciałem przebywała w zamku. Uroczystościom pogrzebowym, które odbyły się w kościele św. Jakuba w Toruniu 13 lutego, przewodniczył nowy Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński. Pogrzeb zgromadził ok. 20 biskupów i 300 kapłanów. Biskup łucki został pochowany w krypcie kościoła św. Jakuba. Informuje o tym płyta epitafijna umieszczona w świątyni.
Na kolejnego Biskupa łuckiego przyszło czekać do 1998 r. 25 marca tego roku nowym biskupem odrodzonej diecezji został bp Marcjan Trofimiak.

Waldemar Rozynkowski

["Niedziela"]

23:17, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
Trwałość Kościoła Chrystusowego

http://www.ultramontes.pl/Nauki_Apologetyczne_34.htm

Trwałość Kościoła Chrystusowego

Bp Adolf Szelążek

Po 300 latach istnienia religii chrześcijańskiej widział świat jeden jakby olbrzymi grób, który zamknął w swym łonie setki biskupów, szereg papieży, tysiące pomordowanych chrześcijan. Czyż więc już runęła ta niewzruszona skała Piotrowa?

Patrzmy; w radosnym upojeniu ręka pogan wznosi nad tym grobem wspaniały pomnik, na którym kładzie napis: "Nowemu Jowiszowi, Dioklecjanowi, Rzymianie za zburzenie sekty chrześcijańskiej; za starcie z oblicza ziemi imienia Chrześcijańskiego" (1). "Deleto nomine Christianorum", – "superstitione Christi ubique deleta"; już ostatni kładzie ornament, gdy niespodziewanie, po krótkiej nieledwie chwili, młody Konstantyn rozwija sztandar krzyża. Pod jego osłoną wchodzi do Wiecznego Miasta, aby tam zgotować stolicę papiestwu i ogłosić tryumf Kościoła. Nie, pod nawałą prześladowań Kościół nie tylko nie upadł, ale rozwijał się; i żadnej tu nie potrzebował przeciwstawiać broni oprócz cierpienia: "Sanguis martyrum, semen christianorum" (a). Dziś przy bogactwie doświadczeń, na progu XX-go wieku, każdy z nas może sprawdzić, że do walki przeciwko Chrystusowi w późniejszym czasie użyte były silniejsze o wiele narzędzia.

Pewien słynny działacz w dziedzinie społecznej wyraził się, że najpotężniejszym wrogiem jest czas.

Dlaczego?

Rozumiecie niezawodnie, iż chcę mówić o tej zimnej dłoni, która nieodwołalnie i bez miłosierdzia kładzie ruiny nad dawno zaległymi już ruinami najpotężniejszych miast, aby je odsłonić potem przed wzrokiem ludzkim jako dowód swej potęgi?

Ależ względem Kościoła czas bezsilnym się okazał.

Ma on w swej istocie inną cechę, na którą nie zwracamy uwagi. On zawsze młody choć wszystko starością pokrywa. Każdy jego krok naprzód roztacza przed waszym wzrokiem promienne zorze, choć za sobą cień i noc pozostawia. Sam pełen życia, nie zostawia go jednak; na chwilę zaledwie blaskiem świeżości otacza przedmioty dzisiejsze, ale szybko je porzuca; to co jest dziś, za chwilę będzie już zwane wczorajszym; za chwilę powiesz, że było to niegdyś, że pozostało zaledwie o tym wspomnienie że było to w starożytności.

Ależ ty na tę przeszłość nie zważasz, ty patrzysz naprzód, bo przyszłość ciągle jest nowa, czy to w dziedzinie faktów zewnętrznych, czy to w zakresie poznania. Nowe poglądy, nowy punkt widzenia, porywa całą twoją uwagę, zachwyca, przykuwa serce. Każda szczególniej nauka już przez to, że jest nowa, zdobywa sympatię; gdy nowa prawda odsłania dla twego umysłu nowe widnokręgi, nowy świat, już ani o tym nie myślisz, coś słyszał przedtem, a nawet z lekceważeniem o przeszłych rzeczach wspominasz; ach! bo to takie pospolite, nudne, oklepane. Stworzeni dla nieskończoności, znajdujemy jej przedsmak w tym ustawicznym napływie rzeczy nowych.

Nie wiecie zapewne do czego te uwagi zmierzają. Zaraz to zrozumiemy.

Jak blask meteoru, który przyćmiewa na chwilę jaśniejące gwiazdy, rośnie z gwałtowną szybkością tak, iż, zdaje się, nowy dzień zaświtał i wszystkie zwraca ku sobie oczy, tak herezja przebiega z błyskawiczną szybkością sferę umysłów ludzkich. Wszystkie oczy ku niej się zwracają i nieraz już pytano czy Kościołowi Katolickiemu nie grozi ostatnia ruina. Niedawne to czasy, gdy już połowa Europy słuchała głosu słynnego reformatora, a druga połowa pytała ze drżeniem, czy nie spełnią się jego słowa: "O! Kościele Rzymski, – śmierć moja, będzie śmiercią twoją"; niedawne to czasy, więc żadnych o tym wniosków nie czynimy, raczej zapytam, czy znacie herezję ariańską? Niezawodnie, ale z historii tylko; wiecie iż był czas, kiedy według słów św. Hieronima "ingemuit mundus, dum se arianum esse miratus est". "Jęk boleści rozległ się po świecie, gdy ludzkość poznała, że jest ariańską". Wiecie zapewne, że w owe czasy tłumy barbarzyńców, które zamieniły w gruzy zachodnie cesarstwo, zmieniając swoje siedziby, nie inną, ale ariańską wyznawały religię. Jakby żelaznym pierścieniem otaczają oni stolicę biskupa rzymskiego, ostatni ten przytułek prawdziwego Kościoła.

W roku 470 Genzeryk stwarza olbrzymi związek wszystkich ludów ariańskich i wkrótce, po zaciętym szturmie, oddaje na pastwę dzikim zdobywcom Miasto Wieczne! Żyjący podówczas św. Augustyn mógł słusznie zawołać: "O matko moja, Kościele Święty Katolicki, o matko, która łzy nasze ocierasz i do szczęścia wiekuistego prowadzisz i chwile śmierci nawet zamieniasz na radosny wstęp do niebieskiej ojczyzny, powiedz, czemu tak długo rozpraszają synów twoich i srogie zadają ci rany. Jeżeli te prześladowania mają być chwilą doświadczeń, czemuż one nie słabną? Ty już chylisz się na tę i na ową stronę, a dzieci twoje widzą rozwarte przed sobą otchłanie; czy nie obawiasz się, abyś wraz z nami znalazła grób w tym odmęcie". Lecz w tym właśnie czasie, kiedy ręka Wandalów ciążyła nad Stolicą Apostolską, tenże sam Augustyn św. sam sobie spokojną daje odpowiedź: "Dzieci, niech was cierpienia moje nie dziwią; często walczyli na mnie od młodości mojej, jak to zapowiedział psalmista, a jednak sędziwego dożyłam wieku, a choć zdaje się, iż bliską jestem zatonięcia, broni mnie jednak ręka Tego, który powiedział: «Oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata»". I dziś te nowe niegdyś nauki heretyków znacie tylko z historii.

Czy nad krwawe prześladowania i nowatorstwo heretyków jest broń silniejsza? Zaraz to poznamy.

Niedawno mówiliśmy o tolerancji. Wyraz ten do wysokości zasady wyniósł Lessing. A jednak śmiało można przypuszczać, że on byłby bardzo zakłopotany, gdyby go zapytano, co pod tym wyrazem pojmuje. Dałby określenie, które nie ma nic wspólnego z właściwą tolerancją, o której mówiliśmy poprzednio. Przyzna on, że nie idzie tu bynajmniej o abstrakcyjne zasady, ale o spokój wewnętrzny człowieka. Tam, w głębi duszy człowieka jeszcze kryje się coś, co pokoju nie daje, gdy krok stawia poza ścieżką, wskazaną przez obowiązki czy religijne, czy jakiekolwiek inne. I każdy z nas czuje, że nosi w sobie jakiegoś świadka czynów naszych, sędziego, który nas słuchać nie chce. Brzmi to prozaicznie, ale niech nikt temu na próżno nie przeczy. Kościołowi prawdziwemu nie mamy nic do zarzucenia, tylko to, że tego wewnętrznego świadka bierze w swoją obronę i nie pozostawia pokoju namiętności człowieka; że tu nie cofa się, ale podnosi zasadę Chrystusa: "jeżeli oko twoje prawe gorszy cię wyrzuć je precz". Ten jest jedyny kamień obrażenia w religii dla człowieka, a dopóki Kościół istnieje, ten gość nieproszony nie ustąpi z duszy naszej; więc śmierć tej religii, która niepokoi człowieka!

Czy sądzicie, że to są oratorskie jakieś przypuszczenia, ależ to obraz ostatniej walki, jaką podniesiono przeciwko Kościołowi. O, to nie fantazja, gdy na przemian stawiano przeciwko wyznawcom Chrystusa albo przemoc, albo oszczerstwo, albo naukę; a słusznie De Maistre powiedział, że żadna fałszywa instytucja nie przeżyje potrójnej próby: szafotu, epigramatu, sylogizmu tj. prześladowań zewnętrznych, szyderstwa, nauki. Użyto tej broni; i cóż powiecie, – nieprzyjaciołom Kościoła Pan Bóg przeciwstawił ich własną broń: naukę pozytywną; zagłębia się ona we wnętrzności ziemi i wykrywa tam pierwsze karty kosmogonii Mojżesza; wchodzi do grobowców Egiptu, odczytuje napisy hieroglifowe, i odnajduje punkta styczne historii tego kraju z historią ludu żydowskiego; podnosi z ruin starożytne miasta, i znajduje stwierdzenie nauki Kościoła. Cała przyroda, gdy ją pytać będziesz, odpowiada ci harmonijnym dźwiękiem: "Christus vincit, Christus regnat" (b). Nie, nie, słuchacze drodzy, żadna siła ludzka nie zdoła obrócić w fałsz słów Chrystusowych, "bramy piekielne nie zwyciężą go", – bo On sam jest mocą naszego Kościoła. "Jezus Chrystus wczora i dziś, ten i na wieki" (2).

Ks. [bp] Adolf Szelążek

Nauki Apologetyczne zastosowane do potrzeb i wymagań inteligencji, opracował Ks. Adolf Szelążek (M. Ś. T., Regens Konsystorza Płockiego, Profesor Seminarium). Warszawa 1901, ss. 334-341.

(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono; przypisy nienumerowane od red. Ultra montes).

Pozwolenie Władzy Duchownej:

APPROBATUR.
Varsoviae, die 24 Iulii (6 Augusti) 1900 anni.
Iudex Surrogatus Canonicus Metropolitanus
Leopoldus Łyszkowski.
Secretarius R. Lasocki.
"Nauki Apologetyczne"
N. 3722.

Przypisy:

(1) Mign. Theol. C., T. IV, p. 350.

(2) Hebr. XIII, 8.

(a) "Sanguis martyrum, semen christianorum" = Krew męczenników, posiewem chrześcijan.

(b) "Christus vincit, Christus regnat" = Chrystus zwycięża, Chrystus króluje.

23:12, kovaliv
Link Dodaj komentarz »
zobacz księgę gości

dopisz się do księgi

ЛОТ "Пошук" uahistory Vesna